Czym jest Rożawa?

Rożawa zamieszkana przez ponad 2,5 miliona ludzi jest regionem położonym w północno-wschodniej Syrii. To dom dla wielu różnych grup etnicznych i religijnych: Kurdów i Kurdyjek, Arabów i Arabek, Asyryjczyków i Asyryjek, Ormian i Ormianek, Jazydów i Jazydek itd. Od 2012 roku funkcjonuje tam Demokratyczna Autonomiczna Administracja Północno Wschodniej Syrii, projekt polityczny oparty na samorządności, demokracji oddolnej i równości różnych grup etnicznych, religijnych i narodowych. Decyzje podejmowane są lokalnie przez rady mieszkańców, a władza nie jest skoncentrowana w jednym centrum decyzyjnym.

Kluczowym elementem tego systemu jest realne przywództwo kobiet. Każdy urząd posiada współprzewodnictwo kobiety i mężczyzny. Prawo kobiet zostało stworzone przez same kobiety. Niezależne struktury obronne kobiet są integralną częścią systemu bezpieczeństwa. W regionie, gdzie przez dekady dominowały autorytarne reżimy, patriarchat i przemoc, Rożawa stała się miejscem bezprecedensowej emancypacji kobiet i mniejszości. Dowodem, że samorządność można budować poprze konfederacje różnych grup i obszarów, a nie państwo narodowe.

Co się aktualnie dzieje w Syrii?

Na północnym wschodzie Syrii trwa jedna z najpoważniejszych katastrof humanitarnych ostatnich lat. Region znany jako Rożawa, zamieszkany przez ponad 2,5 miliona ludzi, od początku stycznia 2026 roku jest celem zorganizowanej ofensywy wojsk syryjskich oraz sprzymierzonych z nimi bojówek islamistycznych. Ataki objęły zarówno tereny wiejskie, jak i duże miasta, w tym kurdyjskie dzielnice Aleppo oraz miasto Kobane.

Kobane to symbol oporu przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu (ISIS). W latach 2014–2015 miasto było miejscem jednej z najważniejszych bitew w walce z Państwem Islamskim, która zatrzymała jego ekspansję i stała się punktem zwrotnym w wojnie z dżihadystami. To właśnie w Kobane kurdyjskie siły obronne (YPG), w tym oddziały kobiece (YPG), przy ogromnych stratach powstrzymały islamistyczną ofensywę, podczas gdy większość świata biernie się przyglądała.

Miasto po raz kolejny znalazło się w stanie faktycznego oblężenia ze strony reżimy rządzącego Syrią. Około 500 tysięcy cywilów zostało odciętych od dostaw wody pitnej, energii elektrycznej, żywności, paliwa i leków. Do miasta nie docierają konwoje humanitarne. System ochrony zdrowia znajduje się na granicy całkowitego załamania. Szpitale nie mają prądu do zasilania aparatury medycznej, brakuje podstawowych leków, a ranni nie mogą być operowani.

Sytuację dramatycznie pogarsza zima. Temperatury spadają poniżej zera, a tysiące osób uciekających z innych regionów Syrii śpi w szkołach, meczetach lub na zewnątrz, bez ogrzewania, koców i ciepłej odzieży. Potwierdzono już śmierć co najmniej pięciorga dzieci, które zamarzły z powodu wychłodzenia. Setki tysięcy osób są zagrożone głodem i chorobami zakaźnymi. Brak dostępu do czystej wody stwarza realne ryzyko epidemii.

Dzisiejszy atak na Kobane ma więc wymiar nie tylko militarny, ale także symboliczny. W ofensywie uczestniczą islamistyczne bojówki, w tym formacje powiązane ideologicznie i personalnie z organizacjami dżihadystycznymi, które od lat zwalczają kurdyjski ruch wyzwoleńczy, prawa kobiet oraz świeckie formy samorządności. Dla tych grup Kobane jest symbolem porażki, dlatego jego zniszczenie ma znaczenie propagandowe i ideologiczne.

Skutkom ofensywy towarzyszą masowe naruszenia praw człowieka. Od początku ataków ponad kilkaset tysięcy Kurdów i Kurdyjek zostało zmuszonych do ucieczki ze swoich domów. W samym Aleppo, po zajęciu kurdyjskich dzielnic, ponad 500 osób, zostały uprowadzone przez protureckie bojówki. Odnotowano liczne przypadki zabójstw, tortur, gwałtów, porwań oraz publicznych egzekucji. W chaosie wojennym uwolniono także tysiące byłych bojowników tzw. Państwa Islamskiego, co dodatkowo zwiększa zagrożenie dla ludności cywilnej i bezpieczeństwa międzynarodowego.

Do tej katastrofy doprowadziła nie tylko brutalna ofensywa wojskowa, lecz także świadoma decyzja światowych mocarstw. Stany Zjednoczone, które przez lata współpracowały z Syryjskimi Siłami Demokratycznymi w walce z Państwem Islamskim, wycofały swoje realne wsparcie. Dla Kurdów i Kurdyjek oznacza to kolejną w historii zdradę sojuszników, którzy wykorzystali ich opór militarny, a następnie porzucili ich w momencie największego zagrożenia.

Nowy podział wpływów w regionie dokonuje się ponad głowami lokalnych społeczności. Lokalne i globalne imperia takie jak Turcja, Izrael, Stany Zjednoczone oraz władze w Damaszku prowadzą politykę, w której los milionów ludzi podporządkowany jest interesom militarnym, gospodarczym i geopolitycznym. W tym układzie nie ma miejsca na samorządność, demokrację oddolną ani prawa kobiet. Projekt Rożawy został uznany za przeszkodę, ponieważ pokazuje, że inna organizacja społeczeństwa jest możliwa.

Dlaczego to jest ważne?

Zniszczenie tego projektu oznacza likwidację jednej z nielicznych realnych alternatyw wobec dyktatury i rządów islamistycznych na Bliskim Wschodzie. Oznacza koniec samorządności, koniec praw kobiet, koniec ich udziału w polityce i obronie, a także powrót do czystek etnicznych i brutalnej centralnej władzy. Oznacza również legitymizację przemocy jako narzędzia budowania państwa.

Milczenie społeczności międzynarodowej oraz polityczne wsparcie udzielane nowym władzom Syrii sprawiają, że sprawcy zbrodni są traktowani jak partnerzy do rozmów, a nie jak odpowiedzialni za masowe naruszenia praw człowieka. Historia wielokrotnie pokazała, że brak reakcji na przemoc prowadzi do jej eskalacji.

Fediwersum